Dostalam ta ksiazke od mojej przyjaciolki Marzeny...dziekuje:)
Akcja jest prowadzona jednoczesnie w XIII wieku w Konyi i w Northampton w Massachussets w 2008 roku.Barwny swiat Orientu,sufizm,Rumi,wirujacy derwisze a na drugim biegunie poukladane doskonale w najmniejszym szczegole zycie amerykanskiej gospodyni domowej.
Lacznikiem dla tych obu watkow stanie sie poszukiwanie milosci i sensu zycia.
Czyta sie przyjemnie.Autorka Elif Shafak to druga po Orhanie Pamuku gwiazda znad Bosforu.Polecam.
Gdzies miedzy Bushwick i Ridgewood na Queens.
Showing posts with label Nowy Jork. Show all posts
Showing posts with label Nowy Jork. Show all posts
Thursday, December 26, 2013
Monday, September 30, 2013
Saturday, September 28, 2013
A tam..
A tam ide sie meczyc tzn czytac "Morfine"Szczepana Twardocha.
Jeszcze nie wiem,czy moge polecic..ciezko mi idzie.
"Cale zycie rozmieniasz sie na drobne,Kosteczku,wiesz o tym.Te twoje obrazki,ktorych nikt nie chce,sam ich nawet nie chcesz,wysiadywanie po kawiarniach,romanse,to wszystko jak struganie duszy,strugasz ja,wiory leca na podloge,a dusza ci cienieje,Kosteczku,az w koncu zestrugasz sie caly,nic nie zostanie."
Ponizej pstryki z mojego ulubionego Bushwick,gdzie wrze,gdzie sie ciagle cos dzieje,gdzie co tydzien powstaja nowe murale,nowe kawiarenki..gdzie wkroczyli mlodzi,pelni energii ludzie.Lubie obserwowac ten proces.
Jeszcze nie wiem,czy moge polecic..ciezko mi idzie.
"Cale zycie rozmieniasz sie na drobne,Kosteczku,wiesz o tym.Te twoje obrazki,ktorych nikt nie chce,sam ich nawet nie chcesz,wysiadywanie po kawiarniach,romanse,to wszystko jak struganie duszy,strugasz ja,wiory leca na podloge,a dusza ci cienieje,Kosteczku,az w koncu zestrugasz sie caly,nic nie zostanie."
Ponizej pstryki z mojego ulubionego Bushwick,gdzie wrze,gdzie sie ciagle cos dzieje,gdzie co tydzien powstaja nowe murale,nowe kawiarenki..gdzie wkroczyli mlodzi,pelni energii ludzie.Lubie obserwowac ten proces.
Friday, September 27, 2013
Mount Olivet Cementery,Maspeth,Queens,
Spacer z Iphonem zaowocowal kadrami dla Holgi i bablami na stopach.
Rafal Olbinski.
Wczoraj mialam przyjemnosc uczestniczyc w wernisazu Rafala Olbinskiego w Polish Institute od Arts and Sciences na 30th Street na Manhattanie.
Czekalam na to wydarzenie bardzo dlugo,no i warto bylo czekac.
Oczywiscie nie moglam sobie darowac,zeby nie kupic jednej z prac.
Dostane ja za miesiac po zakonczeniu wystawy.
Czekalam na to wydarzenie bardzo dlugo,no i warto bylo czekac.
Oczywiscie nie moglam sobie darowac,zeby nie kupic jednej z prac.
Dostane ja za miesiac po zakonczeniu wystawy.
Diner en Blanc.
18 wrzesnia ponad 4000 osob zasiadlo do kolacji w Bryant Park wszyscy ubrani na bialo.
W Nowym Jorku to wydarzenie odbywa sie po raz trzeci,za kazdym razem w innym miejscu.
Trzeba zarejestrowac sie na stronie Diner en Blanc New York i po otrzymaniu potwierdzenia nalezy ubrac sie na bialo,przyniesc stol i krzesla,obrusy,sztucce i jedzenie.
Tradycja ta przywedrowala z Paryza,gdzie jest celebrowana juz od 25 lat.
Nie wiem czy bym chciala brac udzial,ale podobaja mi sie takie akcje,ktore pozwalaja na chwile zapomniec o kieracie dnia codziennego.
http://newyork.dinerenblanc.info/thank-you-nyc--281
W Nowym Jorku to wydarzenie odbywa sie po raz trzeci,za kazdym razem w innym miejscu.
Trzeba zarejestrowac sie na stronie Diner en Blanc New York i po otrzymaniu potwierdzenia nalezy ubrac sie na bialo,przyniesc stol i krzesla,obrusy,sztucce i jedzenie.
Tradycja ta przywedrowala z Paryza,gdzie jest celebrowana juz od 25 lat.
Nie wiem czy bym chciala brac udzial,ale podobaja mi sie takie akcje,ktore pozwalaja na chwile zapomniec o kieracie dnia codziennego.
http://newyork.dinerenblanc.info/thank-you-nyc--281
Monday, September 23, 2013
Erich Segal.
Przeczytalam ksiazke Ericha Segala "Akty wiary"..dosc interesujaca pozycja o trojce mlodych ludzi,ich poszukiwaniach Boga,milosci,ciekawe zestawienie swiata zydowskich ortodoksow z katolickim srodowiskiem,warto przeczytac.
Monday, September 16, 2013
Stanowimy jednosc.Malgorzata Poludniak
Czuje w kosciach koniec lata..za oknem ponuro i pada deszcz..pocieche znalazlam tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=KBu8XxYVqnM
Mam juz dosc Iphonowych pstrykow,odliczam dni do wylotu na wakacje z Holga.
Iphon to dobre narzedzie do pisania mojego pamietnika,ale to inna jakosc i inna bajka.
Ponizsze kadry zrobilam na Ridgewood,malej dzielnicy na Queens.
http://www.youtube.com/watch?v=KBu8XxYVqnM
Mam juz dosc Iphonowych pstrykow,odliczam dni do wylotu na wakacje z Holga.
Iphon to dobre narzedzie do pisania mojego pamietnika,ale to inna jakosc i inna bajka.
Ponizsze kadry zrobilam na Ridgewood,malej dzielnicy na Queens.
Saturday, August 24, 2013
Janusz Leon Wisniewski.
Przeczytalam ostatnio dwie ksiazki Wisniewskiego.
"Bikini"bardzo w moim guscie"
"Milosc oraz inne dysonanse"napisana wspolnie z rosyjska pisarka Irada Wownenko juz mniej.
Podoba mi sie zdanie umieszczone na stronie internetowej autora:
"Panie,pomoz mi byc takim czlowiekiem,za jakiego bierze mnie moj pies".
Wracajac z pracy wysiadam na wczesniejszym przystanku z metra,zeby zobaczyc co nowego na Bushwick.
Ta czesc miasta jest dosc obrzydliwa,mnostwo pofabrycznych ruder.
Najpierw przyszli artysci i zrobili fantastyczne murale,teraz powstaja kawiarenki.
Lubie obserwowac zmiany,jakie tam zachodza.
"Bikini"bardzo w moim guscie"
"Milosc oraz inne dysonanse"napisana wspolnie z rosyjska pisarka Irada Wownenko juz mniej.
Podoba mi sie zdanie umieszczone na stronie internetowej autora:
"Panie,pomoz mi byc takim czlowiekiem,za jakiego bierze mnie moj pies".
Wracajac z pracy wysiadam na wczesniejszym przystanku z metra,zeby zobaczyc co nowego na Bushwick.
Ta czesc miasta jest dosc obrzydliwa,mnostwo pofabrycznych ruder.
Najpierw przyszli artysci i zrobili fantastyczne murale,teraz powstaja kawiarenki.
Lubie obserwowac zmiany,jakie tam zachodza.
Powolnie umiera.
Znajoma nieznajoma wkleila ten tekst na FB a ja poniewaz sie z tym zgadzam w 100% zapisuje tutaj,choc jak wiecie daleko mi do" powolnego umierania".
"Powolnie umiera ten, kto nie podróżuje,ten, kto nie czyta,ten, kto nie słucha muzyki ten, kto nie szuka swojego wnętrza.
Powolnie umiera ten, kto niszczy swą miłość własną,ten, kto znikąd nie chce przyjąć pomocy.
Powolnie umiera ten, kto staje się niewolnikiem przyzwyczajenia,ten, kto odtwarza codziennie te same ścieżki,ten, kto nigdy nie zmienia punktów odniesienia,ten, kto nigdy nie zmienia koloru swojego ubioru ten, kto nigdy nie porozmawia z nieznajomym.
Powolnie umiera ten, kto unika pasji i wiru emocji,które przywracają oczom blaski serca naprawiają.
Powolnie umiera ten, kto nie opuszcza swojego przylądka gdy jest nieszczęśliwy w miłości lub pracy ten, kto nie podejmuje ryzyka spełnienia marzeń ten, kto choć raz w życiu nie odłożył na bok racjonalności...
Zaryzykuj Siebie Od Dzisiaj!Zacznij Działać Od Zaraz!Nie Pozwól Sobie Na Powolne Umieranie!
NIE ZABRANIAJ SOBIE BYĆ SZCZĘŚLIWYM !"
Jarko
Lomografia z mojego ulubionego High Line Park,Manhattan
Friday, August 23, 2013
Z fachowcami tak zawsze jest.
Zaniedbalam bloga,bo..oddalam laptopa do czyszczenia..panowie stwierdzili,ze to bedzie jeden dzien a pozniej sie okazalo,ze tydzien uplynal.Z fachowcami tak zawsze,niewazne w jakim kraju zyjesz.
Ponizej holgowa fotografia zrobiona w High Line Park na Manhattanie.
Saturday, July 13, 2013
Perelki na dnie.Bohumil Hrabal.
"My tez urzadzilismy zawody sikawek strazackich,korzystajac z okazji,ze zapalil sie mlyn.Konie nam sie sploszyly i poniosly,totez sami musielismy taszczyc sikawke do pozaru.No,jakos dotaszczylismy i spoceni jak myszy zaczelismy gasic.Ja stalem z ciezkim sitem na grobli i zgodnie z regulaminem czekalem, az komendant zatrabi.Ale on tymczasem trabil z manierki,wiec w koncu strazacy przynaglili mnie kuksancem,a ja zapomnialem puscic to sito i rymnalem do stawu,tak,ze musieli mnie lowic bosakami,bo nie umialem plywac.Zostalem strazakiem na zyczenie pewnej slicznotki,ktora stwierdzila,ze z toporkiem i drabina z pewnoscia byloby mi bardzo do twarzy.Potem musielismy lowic hakami to sito.
Przez ten czas splonelo pol mlyna.Kiedy wreszczie zlozylismy sikawke do kupy,strazacy zaczeli pompowac wode,a ja wyczerpany tym rymnieciem do stawu,wpakowalem sie pod zelazne oseki,oni zas lupneli mnie ramieniem pompy w glowe,azem omdlal.Musieli mnie cucic,co zabralo tyle czasu,ze strazacy z Przemyslowic pierwsi zaczeli polewac,i chociaz mlyn zdazyl sie dokumentnie spalic,komendant mnie zwymyslal,ze pozbawilem druzyne zwyciestwa."
"Perelki na dnie"Bohumil Hrabal
Przez ten czas splonelo pol mlyna.Kiedy wreszczie zlozylismy sikawke do kupy,strazacy zaczeli pompowac wode,a ja wyczerpany tym rymnieciem do stawu,wpakowalem sie pod zelazne oseki,oni zas lupneli mnie ramieniem pompy w glowe,azem omdlal.Musieli mnie cucic,co zabralo tyle czasu,ze strazacy z Przemyslowic pierwsi zaczeli polewac,i chociaz mlyn zdazyl sie dokumentnie spalic,komendant mnie zwymyslal,ze pozbawilem druzyne zwyciestwa."
"Perelki na dnie"Bohumil Hrabal
Tuesday, July 2, 2013
Jeszcze raz Hrabal
"..dyskutowalo sie tu,czytalo ksiazki i nawet gralo sztuki,ale tez zawsze szefowa klocila sie ze swoim mezem tak zawziecie,ze prawie regularnie co dwa tygodnie tak sie na punkcie romantyzmu i realizmu albo Smetany i Janacka klocili,ze zaczynali sie oblewac winem,a potem nawet bic,a jako ze szef mial cocker-spaniela,szefowa zas foksteriera,to kiedy panstwo brali sie za lby z powodu literatury,wtedy psy tez nie wytrzymywaly i zarly sie az do krwi.Pozniej szef i pani godzili sie i szli na spacer wzdluz strumyka za miasto,z przewiazanymi glowami albo rekami na temblakach,a za nimi wlokly sie poharatany foksterier z cocker-spanielem,tez z plastrami na pogryzionych uszach albo i bez,ale jeszcze ze schnacymi ranami po kasliwej literackiej bitce..I tak dochodzilo do powszechnej zgody,a za miesiac wszystko zaczynalo sie od nowa..To musialo byc piekne,chcialbym to zobaczyc.."
Ponizej iphonografia zrobiona z High Line Park,Manhattan.
Ponizej iphonografia zrobiona z High Line Park,Manhattan.
Thursday, June 27, 2013
Jerzy Pilch.
"Wiele demonow"Jerzego Pilcha ..ta ksiazka mnie uwiodla..uplynelo kilka dni a ja wciaz jedna noga tkwie w siglanskim swiecie.
"Starzyk Schkryfani mial dobrze po dziewiecdziesiatce,a moze nawet po sto dziewiecdziesiatce-mniej w zadnym wypadku.Raczej wiecej.Jak przez dziedzine szli na Moskwe Francuzi-nie tylko byl juz na swiecie;
byl do tego stopnia,ze sie do nich przylaczyl.Do samej Moskwy nie doszedl-utknal w Milowce.Niewcielonemu malolatowi zaden wyrok za dezercje nie grozil.Zadna kula w leb.Niemniej jednak w Milowce zamarudzil dosyc dlugo-do chalupy wrocil dopiero na Wiosne Ludow.Reszta i pol nastepnego stulecia zeszla mu na zarciu,piciu i przywidzeniach.Zaden starzec-raczej niestrudzony pierdola.Z tych co to codziennie umieraja,a przezywaja wszystkich."
Lomofotka ponizej to Brooklyn Downtown.
Friday, June 14, 2013
Powoli
Powoli trace watek..pada juz drugi dzien...a Stasiuk ze swoim rdzewiejacym swiatem nie pomaga...auuuuuu
Holgowy widok z Brooklyn Bridge Park.Musze poprawic przy lepszym swietle.
Holgowy widok z Brooklyn Bridge Park.Musze poprawic przy lepszym swietle.
Monday, May 27, 2013
Diabelskie drzewo.
"Tubylcy nazywaja baobab "diabelskim drzewem",poniewaz wierza,ze niegdys diabel zaplatal sie w jego galezie i ukaral drzewo,odwracajac je do gory nogami.Wedlug tubylcow korzenie baobabu sa teraz galeziami,galezie zas - korzeniami.Chcac upewnic sie,ze nie bedzie juz wiecej baobabow,diabel zniszczyl wszystkie mlode drzewa.I dlatego,twierdza tubylcy,zostaly tylko dorosle baobaby."Jerzy Kosinski "Diabelskie drzewo"..swietnie napisana ksiazka,polecam.
Lomofotka rowniez z Morningside Park,Manhattan.
Lomofotka rowniez z Morningside Park,Manhattan.
Poczestowalam sie.
Poczestowalam sie:)))) na rosyjskim stoisku zielony,maly(wiekszy niz czeresnia)owoc,kwasny i cierpki choc podobno dojrzaly..nazywa sie Alycha i uprawiany jest jak twierdzi wujek Google w krajach zakaukaskich,pld-zach Azji,pln-zach Indiach..zjadany na surowo,jako dzem,uzywany do sosow i do zup.
U kolezanki probowalam warzywo Jicama,podobne do rzepy, wkrojone do salatki..hmm..bez rewelacji.
Lomofoto z Morningside Park,Manhattan.
U kolezanki probowalam warzywo Jicama,podobne do rzepy, wkrojone do salatki..hmm..bez rewelacji.
Lomofoto z Morningside Park,Manhattan.
Sunday, May 12, 2013
Monday, April 8, 2013
Hell's Kitchen
Wygodnie jest mieszkac w Hell's Kitchen district bo wszedzie blisko,mnostwo restauracji,sklepow ..najwazniejszy jest oczywiscie BHPhoto i Flea Market niestety tlumy ludzi bez przerwy ciagna ulicami.Fotografia przedstawia nasze bliskie sasiedztwo czyli Hudson Yards i tory nieczynnej kolejki,ktora przewozono mieso z Meat Packing district.
Saturday, March 16, 2013
Morningside Park
Morningside Park to moje nowe odkrycie.Park rozciaga sie na dlugosci 13 blocks miedzy Harlemem a Morningside Heights,blisko Columbia University.Napisalam blocks bo nie bardzo wiem,jak to przetlumaczyc.Urban block to prostokat zamkniety 4 ulicami i na Manhattanie na ogol ma wymiar 80m x 270m.Czyli jakby to powiedziec..kwartal????
Park zostal zalozony na przelomie XIX i XX wieku.Mialam czas tylko na krotki spacer ale z pewnoscia tam wroce.Miejsce to ma wielki potencjal dla fotografa,pytanie tylko czy fotograf sprosta temu wyzwaniu.
Park zostal zalozony na przelomie XIX i XX wieku.Mialam czas tylko na krotki spacer ale z pewnoscia tam wroce.Miejsce to ma wielki potencjal dla fotografa,pytanie tylko czy fotograf sprosta temu wyzwaniu.
Subscribe to:
Posts (Atom)

















