Showing posts with label Bushwick. Show all posts
Showing posts with label Bushwick. Show all posts

Thursday, December 26, 2013

Elif Shafak "Czterdziesci zasad milosci".

Dostalam ta ksiazke od mojej przyjaciolki Marzeny...dziekuje:)
Akcja jest prowadzona jednoczesnie w XIII wieku w Konyi i w Northampton w Massachussets w 2008 roku.Barwny swiat Orientu,sufizm,Rumi,wirujacy derwisze a na drugim biegunie poukladane doskonale w najmniejszym szczegole zycie amerykanskiej gospodyni domowej.
Lacznikiem dla tych obu watkow stanie sie poszukiwanie milosci i sensu zycia.
Czyta sie przyjemnie.Autorka Elif Shafak to druga po Orhanie Pamuku gwiazda znad Bosforu.Polecam.



Gdzies miedzy Bushwick i Ridgewood na Queens.


Wednesday, December 25, 2013

Swieta.Luskanie fasoli.

Dla mnie Swieta to relaks,beztroska,rozmowy z rodzina i czytanie w lozku.
Weszlam w zaczarowany krag powiesci Wieslawa Mysliwskiego "Traktat o luskaniu fasoli" i siedze jak w teczowej,mydlanej bance i smakuje slowa.
"Szedlem nieraz przez miasto zatloczona ulica,ludzi gaszcz,ze bez przerwy sie czlowiek o ludzi ocieral,i moglem niczego nie widziec,budynkow,reklam,wystaw,samochodow,a ludzkie twarze migaly mi jak krotkie blyski jedynie,wtem nagle sposrod tych blyskow czyjas twarz,nie wiadomo dlaczego ta,nie inna,wdzierala sie w moja pamiec i juz w niej zostawala.O, nosze w sobie nieskonczonosc takich twarzy,jakby poczetych w tych krotkich blyskach.Nie wiem czyje,nie wiem gdzie,kiedy,nie wiem o nich nic.A zyja we mnie.
Ich zamyslenia,spojrzenia,smutki,bladosci,grymasy,gorycze zyja we mnie,zatrzymane jak na fotografiach"
Wieslaw Mysliwski
"Traktat o luskaniu fasoli"

Ponizej zdobycz z dzisiejszego spaceru po Bushwick.






Saturday, September 28, 2013

A tam..

A tam ide sie meczyc tzn czytac "Morfine"Szczepana Twardocha.
Jeszcze nie wiem,czy moge polecic..ciezko mi idzie.
"Cale zycie rozmieniasz sie na drobne,Kosteczku,wiesz o tym.Te twoje obrazki,ktorych nikt nie chce,sam ich nawet nie chcesz,wysiadywanie po kawiarniach,romanse,to wszystko jak struganie duszy,strugasz ja,wiory leca na podloge,a dusza ci cienieje,Kosteczku,az w koncu zestrugasz sie caly,nic nie zostanie."

Ponizej pstryki z mojego ulubionego Bushwick,gdzie wrze,gdzie sie ciagle cos dzieje,gdzie co tydzien powstaja nowe murale,nowe kawiarenki..gdzie wkroczyli mlodzi,pelni energii ludzie.Lubie obserwowac ten proces.


Saturday, September 7, 2013

Letnie czytanie.

Przeczytalam powiesc kryminalna "Florystka"Katarzyny Bondy..zgrabnie napisane,dobra rozrywka na upalne wciaz dni oraz J.K.Rowling "Trafny wybor"..powiesc obyczajowa ze sredniej polki,wciagajaca choc nie od pierwszych stron..warto przeczytac.

Iphonofotki z wloczegi po Bushwick.


Saturday, August 24, 2013

Janusz Leon Wisniewski.

Przeczytalam ostatnio dwie ksiazki Wisniewskiego.
"Bikini"bardzo w moim guscie"
"Milosc oraz inne dysonanse"napisana wspolnie z rosyjska pisarka Irada Wownenko juz mniej.
Podoba mi sie zdanie umieszczone na stronie internetowej autora:
"Panie,pomoz mi byc takim czlowiekiem,za jakiego bierze mnie moj pies".

Wracajac z pracy wysiadam na wczesniejszym przystanku z metra,zeby zobaczyc co nowego na Bushwick.
Ta czesc miasta jest dosc obrzydliwa,mnostwo pofabrycznych ruder.
Najpierw przyszli artysci i zrobili fantastyczne murale,teraz powstaja kawiarenki.
Lubie obserwowac zmiany,jakie tam zachodza.