Showing posts with label Isla Mujeres. Show all posts
Showing posts with label Isla Mujeres. Show all posts

Monday, March 11, 2013

Informacja.

W autobusach powieszono informacje o zmianie cen biletow..w dwoch jezykach azjatyckich,niestety nie rozrozniam,po rosyjsku,hiszpansku i angielsku..burmistrz Michael R.Bloomberg twierdzi,ze w Nowym Jorku mozna dostac bezplatnie informacje w 200 jezykach..nie wiem jaka informacje mial na mysli.
Ponizej 2+1 na Isla Mujeres oczywiscie,w Nowym Jorku nie liczac ogrodow botanicznych mamy tylko jedna palme i to w dodatku sztuczna na plazy Coney Island,tzn mielismy,bo pewno Sandy ja zabrala.


Sunday, March 10, 2013

I jeszcze raz..

I jeszcze raz Isla Mujeres...regaty kolujace majestatycznie nad glowa,pelikany czlapiace niezdarnie i iguany wygrzewajace sie na sloncu...male restauracje na kilka stolikow,pyszne jedzenie..dobre piwo..zycie toczy sie slodko i leniwie.


Thursday, March 7, 2013

Implant.

Dzisiaj moja nowa dentystka zakomunikowala mi,ze powinnam sobie wstawic implant.
Moje ubezpieczenie nie pokryje kosztow i musze sama zaplacic.
Ale czy chce wydac ponad 4 tysiace dolarow na jednego zeba?
Otoz wole leciec do Peru..i tego sie trzymajmy:)
Ponizej recepcja hotelowa na Isla Mujeres.


Cmentarze meksykanskie.

Slyszalam o cmentarzach meksykanskich juz wczesniej.
Zaluje,ze nie mialam w aparacie kolorowego filmu,bo cmentarz miejski na Isla Mujeres to kolor i jeszcze raz kolor.Klimat tego miejsca daleko odbiega od Cmentarza Rakowickiego w Krakowie,gdzie spoczywaja moi Dziadkowie krakowscy czy od Powazek gdzie sa pochowani Dziadkowie warszawscy,ale blisko,bliziutko Cmentarza na Peksowym Brzyzku w Zakopanem,choc ten ma kolory ziemi.
Cmentarz jest ciasny i zeby dojsc do jakiegos grobu trzeba przejsc przez sasiedni,kazdy grobowiec jest inny,jeden oblozony kafelkami jakby lazienkowymi,inny to plaska plyta plus budka z figurkami swietych.
A calosc tworzy niepowtarzalne zbiorowisko wyrobow ludowych i tchnie naiwna,wzruszajaca religijnoscia.
Niestety zdjecia z tego miejsca zaliczam do tych nieudanych.
A i jeszcze jedna ciekawostka..wiekszosc pochowanych tutaj osob nosilo nazwisko Velazquez.



Wednesday, March 6, 2013

Emilio Sosa Medina.

Na Isla Mujeres poznalam Emilio Sosa Medina artyste,ktory z papieru tworzy maski i inne cuda.Niestety ceny byly za cudne dla mnie.
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.1196934968247.29683.1374661844&type=3
Fotografia ponizsza zostala zrobiona niedaleko jego pracowni.


Jedna noga.

Dzieki moim lomografia,ktore w dalszym ciagu wywoluje i skanuje jestem wciaz jedna noga w Meksyku.
I bardzo dobrze,bo nie mam szans dostac sie w lapy depresji w ponury dzien jak dzisiaj.
Ponizsza lomografia zostala zrobiona na uroczej Isla Mujeres czyli Wyspie Dziewczat.
Jezeli ktos jest typem lezakowca a nie lubi betonowych bunkrow powinien odpoczywac wlasnie tutaj..wszystko czego turysta potrzebuje jest na wyciagniecie reki a hotele sa skrojone na miare ludzka,jakby powiedzial Mariusz Szczygiel.
Po wyspie mozna sie poruszac wypozyczonym skuterem lub wozkiem golfowym,to wersja dla super leniwych.Ja oczywiscie wloczylam Holge spacerujac.Poza tym znajduje sie tutaj osrodek,gdzie mozna poplywac z delfinami.Jezeli chcesz Drogi Zagladaczu jezdzic na tzw wycieczki fakultatywne to tego miejsca nie polecam,poniewaz uzalezniasz sie wtedy od promu,ktory nie kursuje tak czesto jak subway:)