Thursday, October 24, 2013

Przyjaciele.

Istnieje grupa ludzi w moim zyciu i dzieki Bogu za nich.
Wystarczy sygnal,ze cos sie dzieje i pomoc gotowa i to w najlepszym wydaniu,bo od serca.
Cos nas polaczylo dawno temu i tak trwa.
Czuje sie uprzywilejowana,ze ich znam.

Lomografia ponizej przedstawia mury obronne San Juan,Kaplica pw Marii Magdaleny i najpiekniej chyba polozony na swiecie cmentarz,przynajmniej tak twierdza mieszkancy miasta.


Monday, October 21, 2013

Proza zycia.

Wstalam rano szczesliwa,slonce,cieplo,czat z milym ludziem.
Chwile pozniej corka pisze,ze byla swiadkiem strzelaniny w okolicy Ringu w Wiedniu.
Moje dziecko w niebezpieczenstwie bylo.
Za godzine tato zadzwonil,ze grozi mu operacja..i czego jeszcze sie dzisiaj dowiem?




Tuesday, October 15, 2013

Latwo bylo

Latwo bylo znalezc transport z San Juan do Ponce,trudniej i duzo drozej bylo wrocic.


Pora deszczowa.

Trwala pora deszczowa.Przez 15 minut przed zmrokiem ogladalam dramat na niebie.


Poludnie wyspy.

Chcialam sprawdzic,czy to prawda,ze pld wyspy jest bardziej karaibskie niz polnoc.
Tito Cruz starym  Lincolnem zawiozl mnie do Ponce.
Hotel Melia okazal sie perelka.Don Bartolo Melia przybyl z Majorki  w roku 1890 i Ponce tak mu sie spodobalo,ze  postanowil sie tutaj osiedlic.Zalozyl sklep,piekarnie produkujaca najlepsze mallorcas,ensaimadas,pastelillos de carne y de guayaba,restauracje a pozniej hotel.Zatrudnil uznanego architekta Alfredo Weichersa i hotel Melia otworzyl swe podwoje dla gosci w 1915.






Monday, October 14, 2013

Columbus Day

Dzisiaj w USA jest Columbus Day a pomyslec,ze jeszcze kilka dni temu jadlam sniadanie popijajac pyszna kawe siedzac na Plaza de Colon pod pomnikiem Krzysztofa Kolumba,czlowieka wielkiego formatu,ktory odkryl dla wspolczesnych ta piekna wyspe podczas drugiej wyprawy 19 listopada 1493 roku.Taki jest awers,a na rewersie jest lud Taino i historia jego wyginiecia.
Trzy srodkowe w poziomie zdjecia przedstawiaja plac Kolumba,a zdjecie srodkowe na samym dole miejsce,gdzie kupowalam sniadanie na wynos,niestety sympatyczna wlascicielka nie lubi sie fotografowac.
Jak widzicie udalo mi sie znalezc miejsce gdzie zywia sie mieszkancy miasta.







Mury obronne jeszcze raz.

San Juan zapadlo gleboko we mnie.Wspomnienie poranka kolo murow obronnych,zielona polac laki,Atlantyk dookola,biale chmury przypominajace bita smietane,zielone papugi szybsze niz mgnienie oka i najwazniejsze czyli slonce i otulajace cieplo.
Myslalam o mieszkancach miasta skutecznie odpierajacych atak floty Francisa Drake korsarza krolowej angielskiej,czy o fortelu biskupa,ktory dzieki zwolaniu procesji kobiet i dzieci sklonil Holendrow do porzucenia planow zdobycia miasta.Nie mozna nie wspomniec o pieknie polozonym cmentarzu i neoklasycznej kaplicy Marii Magdaleny,ktorej kopule widac na zdjeciu ponizej.