Eliza mowila kocham pana,panie Sulku..a ja mowie kocham pana,panie Szczygiel.
Czytam kolejna ksiazke Mariusza Szczygla i jakby on to powiedzial taplam sie w smietanie:)
Jego historyjki mnie rozczulaja i rozsmieszaja.
Na pytanie "po co wymyslono Czechow" odpowiada "zeby wprowadzic Polakow w dobry nastroj".
Historia Jary Cimrmana,czeskiego geniusza,ktory nigdy nie istnial,a ktorego Czesi wielbia po prostu genialna.
Pozwole sobie tutaj przytoczyc fragment Dekalogu Aktora stworzony przez Cimrmana:
1.Pamietaj,ze na scenie nazywasz sie inaczej niz w zyciu.Dobrze jest poznac imiona pozostalych postaci.
2.Emocje wyrazaj raczej tylem do publicznosci.I smiech i placz najlepiej wyrazisz ruchem ramion.
3.Za przedmioty rzucane na scene nie dziekuj.
4.Przy podpowiedziach suflera nie powtarzaj wszystkich zdan,niektore sa dla Twoich kolegow.
Goraco polecam ta pieknie wydana ksiazeczke,z fotografiami Frantiska Dospala.
Sunday, September 9, 2012
Friday, September 7, 2012
Czekamy na cud.
Co pol roku przedstawicielka agencji,ktora mnie zatrudnia sprawdza,czy Danielle nie ozdrowiala,czy nie wyrosly jej skrzydla,nie zaczela fruwac,bo na chodzenie nie ma nadziei i czy nadal kwalifikuje sie do programu.
Z reguly jest to ta sama Chinka,ja ja spotkalam po raz pierwszy..dobrze,ze byla wyposazona w formularz dwujezyczny,dla niej byl tekst po chinsku dla nas po angielsku,kompletnie nie rozumialam jej chinskiego angielskiego,bo przeciez ja znam polska wersje angielskiego.
Danielle twierdzi,ze troche rozumiala,ale ona zna amerykanski angielski:)
Kelnerka.
Polska kelnerka czy sprzedawczyni nawet jak urodzi sie w Stanach to jest baaaardzo polska.
Zdaje sie wyznawac haslo klient nasz wrog.No wiem,nie nalezy generalizowac:)
Zdaje sie wyznawac haslo klient nasz wrog.No wiem,nie nalezy generalizowac:)
Wednesday, September 5, 2012
Deszcz.
Pada i pada od dwoch dni...granica miedzy pacjentami a personelem w klinice nie przebiega tak,jak nalezaloby sie spodziewac...moja ulubiona pacjentka mijajac mnie na schodach rzucila Hi puppy I love U..i czego wiecej mozna oczekiwac..zycie jest piekne.
Rybka.
Wczoraj na skrzyzowaniu 18 ave z 86 street na Bensonhurst plywala rybka zwana Wanda,wzrost okolo 150 cm,waga na oko 160-170 kg,ubrana tylko w kostium kapielowy...widac bylo golym okiem,ze czuje sie sexi i hot jak tutaj mowia.
Tuesday, September 4, 2012
Krewetki.
Zachcialo mi sie krewetek.Na Bensonhurst jest dobrze zaopatrzony chinski sklep,owoce morza,warzywa,rozne chinskie wiktualy,owoce z calego swiata,miedzy innymi zawsze sa dostepne liczi w kilku gatunkach (zwane chinskimi sliwkami lub blizniarkami smacznymi) i piekne Dragon Fruits zwane tez Pitaya http://en.wikipedia.org/wiki/Pitaya
Sprzedawca wybral i zwazyl krewetki dla mnie,po czym zdjal rekawiczki i zaczal bardzo metodycznie dlubac w nosie..niby robil to juz po fakcie,ale czy nie robil tego tez wczesniej,czy zawsze zaklada rekawiczki?????no coz krewetki byly smaczne,ale obraz dlubiacego w nosie Chinczyka zepsul mi posilek.
Monday, September 3, 2012
Niektorzy.
Niektorzy to maja szczescie..dostalam od przyjaciolki kilka paczek filmow do Polaroida..oczywiscie zeszlam pod ziemie..nie wiem czego tam ciagle szukam i nie znajduje...jedna fotka ponizej.
Subscribe to:
Posts (Atom)


.jpg)
