Tydzien temu wrocilam z mojego Krakowa.
Choc nie wiem,czy to miasto jest ciagle moje.
Gdyby nie zaprzyjazniony taksowkarz to..no coz zdarzylo mi sie pojechac tramwajem w zlym kierunku.
Nie wiem gdzie kupuje sie bilety i o jakiej wartosci.
Pytam o adresy i nie potrafie ich zlokalizowac.Bardzo frustrujace.Czuje sie we wlasnym miescie jak turystka.
Ale..Krakow ubrany na Swieta wygladal cudownie.Widok moich zadowolonych z zycia przyjaciol dopelnial obrazek.Dziekuje Wam moi Kochani za mile chwile,za to,ze zawsze znajdujecie czas,zeby sie ze mna spotkac,kiedy wpadam jak po ogien.
Saturday, December 14, 2013
Marnotrawstwo i glupota.
Kupowalam srodek do konserwacji UGGsow,mala buteleczka a panna mi ja zapakowala do wielkiej,firmowej torby..podziekowalam grzecznie i schowalam zakup do torebki.
Na drugi dzien kupowalam kurczaka z grilla w malym latynoskim deli,sprzedawczyni zapakowala do pudelka,pudelko do torebki papierowej,a potem do reklamowki plastykowej,do srodka wrzucila garsc serwetek,dwa komplety sztuccow plastikowych..probowalam ja powstrzymac mowiac,ze mieszkam dwie przecznice dalej i ze pudelko wystarczy a ona mi na to,ze tak nie moze byc.
Po przyjsciu do domu wszystko oprocz kurczaka wyladowalo w smieciach.Ludzie opamietajcie sie!
Smieci nas zasypia.
Iphonowy pstryk zrobiony z Central Parku,widok na 5 Ave.
Tuesday, December 10, 2013
Agata Christie
Przeczytalam z przyjemnoscia cieniutka ksiazeczke "I nie bylo juz nikogo",napisana przez Agate Christie.
Nie lubie,jak w powiesci kryminalnej sa bledy w prowadzeniu akcji przez autora.
Tutaj wszystkie puzzle byly na swoim miejscu.
Nie lubie,jak w powiesci kryminalnej sa bledy w prowadzeniu akcji przez autora.
Tutaj wszystkie puzzle byly na swoim miejscu.
hallo
Wiem,ze czekacie na wpisy..ale nic mi sie nie chce,mozg mam zdrewnialy,czytam tylko kryminaly,w pracy nawet rutyna nie dziala,za oknem snieg pada a Empire State Building widac do polowy i nawet mysl o lutowej podrozy do Kolumbii nie daje pocieszenia.Nie fotografuje,bo swiatlo martwe.Auuuu
Saturday, November 2, 2013
Małgorzata Południak - Pierwszy milion nocy: Przejścia
Małgorzata Południak - Pierwszy milion nocy: Przejścia: Piotr Pasiewicz Chcesz przysiąść na ławce, rozmawiać o abstrakcji, szeptem, aż świadomość o nieodgadnionej mocy wybierze narzędzia...
Friday, November 1, 2013
New Utrecht Cementery.
W Dniu Zmarlych chodzilam zwykle do Katedry sw Patryka na Manhattanie,zeby zapalic swieczki i pomyslec o bliskich mi ludziach,ktorzy odeszli.
Dzisiaj przypomnialam sobie o opuszczonym cmentarzu,ktory "wychodzilam" spacerujac po Bensonhurst,kiedys zwanym New Utrecht Village.
New Utrecht Cementery bardzo urokliwe i niezwykle miejsce,az dziw ze sie jeszcze zachowalo.
Pierwszy pochowek mial miejsce w 1654.Niewolnicy i sluzacy leza obok ludzi,ktorym sluzyli.
Wiekszosc napisow na stellach ulegla zatarciu.
Dzisiaj przypomnialam sobie o opuszczonym cmentarzu,ktory "wychodzilam" spacerujac po Bensonhurst,kiedys zwanym New Utrecht Village.
New Utrecht Cementery bardzo urokliwe i niezwykle miejsce,az dziw ze sie jeszcze zachowalo.
Pierwszy pochowek mial miejsce w 1654.Niewolnicy i sluzacy leza obok ludzi,ktorym sluzyli.
Wiekszosc napisow na stellach ulegla zatarciu.
Dzien Zmarlych.
Magda Umer zamiescila na Facebooku ponizszy wiersz.
Ja mysle i czuje tak samo,pewne osoby sa stale obecne w moim zyciu,choc juz dawno nie zyja.
Jan Twardowski-"O stale obecnych"
"Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
Bo właśnie oni są uparcie obecni
Nie zasypiają
Mają okrągły czas więc się nie spieszą
Spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
Nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
Nie połykają tak jak my przerażonego sensu
Nie udają ani lepszych ani gorszych
Nie wydajemy o nich tysiąca sądów
Zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
Znają nawet prywatny adres Pana Boga
Nie deklamują o miłości
Ale pomagają znaleźć zgubione przedmioty
Nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
Nie straszą pustką pełną erudycji
Nie łączą świętości z apetytem
Bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilę
Przechodzą obok z niepotrzebnym ciałem
Ocalili znacznie więcej niż duszę"
"Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
Bo właśnie oni są uparcie obecni
Nie zasypiają
Mają okrągły czas więc się nie spieszą
Spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
Nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
Nie połykają tak jak my przerażonego sensu
Nie udają ani lepszych ani gorszych
Nie wydajemy o nich tysiąca sądów
Zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
Znają nawet prywatny adres Pana Boga
Nie deklamują o miłości
Ale pomagają znaleźć zgubione przedmioty
Nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
Nie straszą pustką pełną erudycji
Nie łączą świętości z apetytem
Bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilę
Przechodzą obok z niepotrzebnym ciałem
Ocalili znacznie więcej niż duszę"
Subscribe to:
Posts (Atom)



