Saturday, October 12, 2013

Old San Juan.

Miasto San Juan ma ponad 500 lat.
Ten piekny bruk (srodkowe zdjecie) zostal ulozony,jak glosi legenda z kamieni sluzacych za balast  na hiszpanskich statkach.

Castillo San Felipe del Morro.

Cudownie bylo isc boso przez zroszona lake rozciagajaca sie wzdluz murow obronnych Old San Juan,podgladac stado zielonych papug i podejmowac nieudane proby ich sfotografowania :)
Castilio San Felipe del Morro zostal wzniesiony w XVI wieku,jako czesc fortyfikacji chroniacych miasto,w 1983 roku zostal umieszczony  na Liscie Swiatowego Dziedzictwa Kultury .Rocznie ten zabytek zwiedza ponad dwa miliony osob.


Marta Perez "Our Lady of Coffee"


A propos kawy..kawa na Puerto Rico jest pyszna,niech sie schowa i wstydzi kawa ze Starbucks czy z Dunkin Donuts..

Kwiaty Puerto Rico.

Tyle w zyciu podrozowalam,tyle zwiedzilam i ogrodow botanicznych i miejsc gdzie rosliny rosna dziko a wciaz napotykam na swojej drodze rosliny,o ktorych istnieniu nie mam pojecia.
Fotki ponizsze zrobilam na karaibskiej wyspie Puerto Rico.


Wrocilam z Angelem Botello.

Kolega przed wylotem zyczyl mi wszystkiego najdluzszego,niestety kazde wakacje musza sie kiedys skonczyc.Zaczne od konca,czyli o mojej nowej fascynacji tworczoscia Angela Botello,hiszpanskiego artysty,ktory spedzil 33 lata na Puerto Rico.Jak to z miloscia od pierwszego wejrzenia bywa przypadek zadecydowal,ze weszlam do galerii Botello..i gdzie stac mnie bylo niestety tylko na zakup dwoch plakatow.
Pozniej w wielu miejscach widzialam jego rzezby a w Muzeum Sztuki kilka jego obrazow,ktore sfotografowalam nieudolnie dla Was.










https://www.google.com/search?q=angel+botello&espv=210&es_sm=122&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=m2lZUuDTCPav4AOWjIHgCA&ved=0CDsQsAQ&biw=1366&bih=677&dpr=1

http://en.wikipedia.org/wiki/%C3%81ngel_Botello


Saturday, October 5, 2013

Moja kolezanka.

Moja kolezanka jest zakochana i szczesliwa,unosi sie nad ziemia na swoim obloku.
Az milo patrzec i sluchac,no i cieszyc sie jej szczesciem.
Inna kolezanka rozwodzi sie i tez jest z tego powodu zadowolona,schudla,odmlodniala,wypiekniala.
A ja Drodzy zagladacze lece jutro do Puerto Rico:)
Umieszcze telefon w sejfie hotelowym a fotografowac bede tylko Holga,wiec raczej nie liczcie na Iphonorelacje...no chyba ze zmienie zdanie hihi.
Aaa jedna znajoma Amerykanka wczoraj sie rozplywala,jak to niby robie coraz lepsze zdjecia..kurcze blade az mnie skrecilo..bywala na moich wystawach i nic nie mowila a teraz jej sie podobaja moje pstryki telefonem..wrrrrrrrrrrr




Friday, October 4, 2013

Trzymaj sie swoich chmur.Elzbieta Adamiak i Andrzej Poniedzielski.

Szycie szarych dni szara nitka to nie dla mnie,nawet jak przydarzy sie jakis szary dzien to nitka musi byc czerwona lub co najmniej pomaranczowa..zadne tam szarosci..no chyba ze na holgografiach.